Jak już pisałem we wcześniejszych postach na tym blogu, Piotr Bury, mocno zarysowany emocjonalnie neo-kamienicznik stosujący metody czyścicieli kamienic z Poznania, nęka nas w zintensyfikowanej formie od 11 stycznia 2014 roku a permanentnie i bez przerwy od 14 stycznia 2009 roku kiedy to odciął nam w domu gaz fingując awarię instalacji gazowej w swoim garażu. (UWAGA: to nie Piotr B.ski odciął nam gaz lecz NIEZNANY SPRAWCA.) Powtarzam jeszcze raz: to NIE Piotr Biński odciął 11 mieszkańcom w środku zimy gaz w domu na ul. Litewskiej 12 na Sołaczu w Poznaniu, w taki sposób, że potężnymi uderzeniami w klucz zaciśnięty na mufie zaślepiającej obluzował ją i doprowadził do wycieku gazu, lecz 'KTOŚ'. Tak przynajmniej nie-ustaliła Prokuratura Rejonowa Poznań.
21 lutego 2014 r. złożyłem doniesienie do prokuratury o przestępstwie uszkodzenia mienia i psychicznym nękaniu. Chodziło o następujące akty wandalizmu i nękania:
Zawiadomienie to uzupełniłem o naruszenie nietykalności cielesnej - jedno z 22 marca a drugie z 25 kwietnia. Polegało to na tym, że Biński w te dni, straciwszy panowanie nad sobą, spowodowane tym, że bez przerwy podczas tych wizyt i najść jest filmowany przeze mnie (tak jak mi to doradzał wezwany na samym początku patrol interwencyjny), rzucił się na mnie, chwytając oburącz za szyję, ściskając mocno i wyzywając. Częściowo w nagraniu, które udostępniłem policji widać jak Biński zamachuje się na mnie i jak lewa jego ręka zmierza w okolicę mojej głowy. Napaść na mnie obserwował świadek, który złożył odpowiednie zeznania. Postępowanie przygotowawcze trwało od 27 kwietnia do 27 czerwca 2014 r. i tegoż dnia zostało umorzone. Decyzję o tym odebrałem 28 lipca po przyjeździe z urlopu.
Czytając to postanowienie co raz szerzej otwierały mi się oczy ze zdumienia. Wierzyć mi się nie chciało, że prokuratura umorzyła sprawę o nękanie pomimo tego, że wcześniej kilkakrotnie zgłaszałem jej podobne akty Burego. Najbardziej zastanawiającym jest fakt, że prokuratura umorzyła sprawy z punktu III, IV i V postanowienia. Na te wszystkie zgłoszone sprawy udostępniłem PR dowody w postaci nagranych filmów, na których widać jak Piotr Buński niszczy nam ogród i elementy jego wyposażenia oraz jak je kradnie. Jest przy tym ciągle przeze mnie informowany, że rzeczy te są moją własnością i że rośliny, krzewy i kwiaty na tej części rosnące są moje. Dodatkowo, do sprawy z punktu VI wskazałem PR świadka, który widział całe zajście oraz sposobu zweryfikowania jego świadectwa. Pomimo tych wszystkich dowodów, jak i układającej się w jedną logiczną całość ciągu nękających czynów Piotra Buskiego, począwszy od 14 stycznia 2009 roku a skończywszy na ostatnich jego czynach nas gnębiących i zaszczuwających, PR umorzyła postępowanie. Na postanowienie to złożyłem zażalenie.
Reasumując: mieszkamy w swojej własności w domu, którego jesteśmy współwłaścicielem i:
21 lutego 2014 r. złożyłem doniesienie do prokuratury o przestępstwie uszkodzenia mienia i psychicznym nękaniu. Chodziło o następujące akty wandalizmu i nękania:
1. zniszczenia i kradzieży dwu świeczników ogrodowych z ręcznie
kutego żelaza wbijanych w glebę - 50 zł
2. zniszczenia i kradzieży ośmiu elementów ozdobnych w
formie zwierząt na pręcie metalowym służących jako podpórka dla roślin - 80 zł
3. zbicia ozdobnej kuli ceramicznej - 100 zł
4. zniszczenia rabatki z tulipanami, wrzoścami i zawilcami
- 60 zł
5. zniszczenia i kradzieży kilku ozdobnych kamieni - 50 zł
6. zniszczenia aranżacji przestrzennej w postaci trzech
belek drewnianych osadzonych pionowo w ziemi i sąsiadujących z nimi roślin - 150
zł
Zawiadomienie to uzupełniłem o naruszenie nietykalności cielesnej - jedno z 22 marca a drugie z 25 kwietnia. Polegało to na tym, że Biński w te dni, straciwszy panowanie nad sobą, spowodowane tym, że bez przerwy podczas tych wizyt i najść jest filmowany przeze mnie (tak jak mi to doradzał wezwany na samym początku patrol interwencyjny), rzucił się na mnie, chwytając oburącz za szyję, ściskając mocno i wyzywając. Częściowo w nagraniu, które udostępniłem policji widać jak Biński zamachuje się na mnie i jak lewa jego ręka zmierza w okolicę mojej głowy. Napaść na mnie obserwował świadek, który złożył odpowiednie zeznania. Postępowanie przygotowawcze trwało od 27 kwietnia do 27 czerwca 2014 r. i tegoż dnia zostało umorzone. Decyzję o tym odebrałem 28 lipca po przyjeździe z urlopu.
Czytając to postanowienie co raz szerzej otwierały mi się oczy ze zdumienia. Wierzyć mi się nie chciało, że prokuratura umorzyła sprawę o nękanie pomimo tego, że wcześniej kilkakrotnie zgłaszałem jej podobne akty Burego. Najbardziej zastanawiającym jest fakt, że prokuratura umorzyła sprawy z punktu III, IV i V postanowienia. Na te wszystkie zgłoszone sprawy udostępniłem PR dowody w postaci nagranych filmów, na których widać jak Piotr Buński niszczy nam ogród i elementy jego wyposażenia oraz jak je kradnie. Jest przy tym ciągle przeze mnie informowany, że rzeczy te są moją własnością i że rośliny, krzewy i kwiaty na tej części rosnące są moje. Dodatkowo, do sprawy z punktu VI wskazałem PR świadka, który widział całe zajście oraz sposobu zweryfikowania jego świadectwa. Pomimo tych wszystkich dowodów, jak i układającej się w jedną logiczną całość ciągu nękających czynów Piotra Buskiego, począwszy od 14 stycznia 2009 roku a skończywszy na ostatnich jego czynach nas gnębiących i zaszczuwających, PR umorzyła postępowanie. Na postanowienie to złożyłem zażalenie.
Reasumując: mieszkamy w swojej własności w domu, którego jesteśmy współwłaścicielem i:
- nie mamy gazu,
- nie mamy wody,
- odcina mi się energię elektryczną,
- zdemontowane okna na parterze wyziębiają nasze mieszkanie,
- nasza własność jest niszczona i rozkradana,
- współwłasność dewastowana,
- czujemy się zagrożeni,
- nie możemy normalnie funkcjonować,
- zaszczuwa się nas,
- boimy się o zdrowie i życie,
- jesteśmy obrzucani wyzwiskami,
- jesteśmy napastowani i zastraszani fizycznie






%2B-%2Bfragment%2Bstr%2B4%2B-%2Ba.jpg)
+-+fragment+str+5.jpg)