'Gospodarność wielkopolska', 'porządek poznański', 'przedsiębiorczość poznaniaków' - terminy te od zawsze określały i dobrze charakteryzowały naturę wielko-polan i poznańczyków. Poznań słynął w Polsce przez dziesięciolecia z etosu 'biznesowego', gospodarności, przedsiębiorczości, społecznikostwa, pracy dla wspólnego dobra, poszanowania własności, szacunku dla innych, poszanowania prawa i innych. Nawet w PRL-u i jego kulejącej gospodarce 'socjalistycznej' Wielkopolska ze swoim mocnym kręgosłupem wyniesionym z lat tradycji korzystnie pod tym względem odróżniała się od reszty całego kraju. 'Wolna i niepodległa' Polska, którą wywalczyliśmy w 89 i to co się później stało doprowadziła do dewaluacji większości, jeśli nie wszystkich, wartości wymienionych wcześniej.
Od końca lat 90-ych można mówić o przewartościowaniu pojęć, z którymi cała Polska zawsze utożsamiała poznańczyków - przewartościowaniu o zdecydowanie negatywnym charakterze. To Poznaniowi właśnie, a nie innemu miastu w Polsce, przypadła niechlubna palma pierwszeństwa jako miasta jednoznacznie kojarzonego w kraju, i również za granicą, z nową profesją jaką jest "czyściciel kamienic". Ten wątpliwy zaszczyt Poznań w mniejszym stopniu dzieli z Warszawą i Krakowem, gdzie ten usankcjonowany przez władze miejskie i organy ścigania, bandycki proceder tzw., 'kamieniczników' czy handlarzy nieruchomościami współpracujących z byłymi środowiskami z grup przestępczych (cinkciarzy, przemytników, złodziei samochodów, handlarzy narkotykami itp.) rozwinął się ku przyzwoleniu władz miejskich i organów ścigania, czyli po prostu w majestacie państwowego usankcjonowania.
W Poznaniu gazety znowu donoszą o akcjach 'czyścicieli kamienic' jak w tym artykule poniżej z 14 czerwca 2014 z Wyborczej.
Tematyka tego posta zbiegła się przypadkowo z serią artykułów o Poznaniu, która ukazała się w tygodniku 'POLITYKA' (Nr. 26; 25.06-1.07 2014). Artykuły autorstwa znanych warszawskich publicystów (Stefan Bratkowski, Janina Pardowska, Ewa Wanat, Piotr Sarzynski i inni) zostały opublikowane w serii: 'Portrety miast Polskich' i są nad wyraz ciekawym przyczynkiem do krytycznego spojrzenia na 'mit Poznania' bo pokazują jak miasto to jest postrzegane na zewnątrz, przez resztę Polski, media, ogół opinii publicznej itp. Obraz, który się wyłania z tych tekstów jest jednoznacznie krytyczny w stosunku do tradycyjnego a pozytywnego mitu 'porzunnego' Poznania i rysuje zgoła inny portret tego miasta.
Od końca lat 90-ych można mówić o przewartościowaniu pojęć, z którymi cała Polska zawsze utożsamiała poznańczyków - przewartościowaniu o zdecydowanie negatywnym charakterze. To Poznaniowi właśnie, a nie innemu miastu w Polsce, przypadła niechlubna palma pierwszeństwa jako miasta jednoznacznie kojarzonego w kraju, i również za granicą, z nową profesją jaką jest "czyściciel kamienic". Ten wątpliwy zaszczyt Poznań w mniejszym stopniu dzieli z Warszawą i Krakowem, gdzie ten usankcjonowany przez władze miejskie i organy ścigania, bandycki proceder tzw., 'kamieniczników' czy handlarzy nieruchomościami współpracujących z byłymi środowiskami z grup przestępczych (cinkciarzy, przemytników, złodziei samochodów, handlarzy narkotykami itp.) rozwinął się ku przyzwoleniu władz miejskich i organów ścigania, czyli po prostu w majestacie państwowego usankcjonowania.
W Poznaniu gazety znowu donoszą o akcjach 'czyścicieli kamienic' jak w tym artykule poniżej z 14 czerwca 2014 z Wyborczej.
Tematyka tego posta zbiegła się przypadkowo z serią artykułów o Poznaniu, która ukazała się w tygodniku 'POLITYKA' (Nr. 26; 25.06-1.07 2014). Artykuły autorstwa znanych warszawskich publicystów (Stefan Bratkowski, Janina Pardowska, Ewa Wanat, Piotr Sarzynski i inni) zostały opublikowane w serii: 'Portrety miast Polskich' i są nad wyraz ciekawym przyczynkiem do krytycznego spojrzenia na 'mit Poznania' bo pokazują jak miasto to jest postrzegane na zewnątrz, przez resztę Polski, media, ogół opinii publicznej itp. Obraz, który się wyłania z tych tekstów jest jednoznacznie krytyczny w stosunku do tradycyjnego a pozytywnego mitu 'porzunnego' Poznania i rysuje zgoła inny portret tego miasta.
