Szukaj na tym blogu

środa, 5 grudnia 2018

Rozkręcanie instalacji gazowej pod ciśnieniem = usiłowanie zabójstwa.


Fragment artykułu z "Głosu Wielkopolskiego" o wybuchu gazu na Dębcu sprzed kilku miesięcy i decyzja prokuratora w sprawie kwalifikacji prawnej czynu. 

Rozkręcanie instalacji gazowej to usiłowanie zabójstwa 

"W czwartek prokurator Łukasz Stanke zmienił zarzuty stawiane Tomaszowi J., podejrzanemu o zamordowanie swojej żony i spowodowanie eksplozji gazu w kamienicy. Teraz ma odpowiadać za pięć zabójstw, w tym cztery z zamiarem ewentualnym i usiłowanie zabójstwa 34 osób, czyli mieszkańców kamienicy.  
- Nie ma dowodu, że chciał te konkretne osoby zabić. Ale godził się na to, że w wyniku wybuchu mogą one zginąć. Dlatego właśnie uznałem to za usiłowanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym - mówi prokurator Stanke w wypowiedzi dla Gazety Wyborczej. 
- Wahałem się, jaką przyjąć kwalifikację prawną. Przyjąłem, że jeśli osoba rozkręca instalację gazową, to musi liczyć się ze skutkami. To nie było zwykłe odkręcenie kurków. Każdy człowiek wie, czym grozi celowe uszkodzenie instalacji gazowej - dodaje."

W kamienicy, w której mieszkam, było tak samo. 14 stycznia 2009 r. nowy, owczesny współwłaściciel naszego domu na Sołaczu w Poznaniu, Piotr B....ki (z zawodu czyściciela kamienic, który od 1995 roku wyczyścił dziesiątki kamienic i domów wielorodzinnych z lokatorów bandyckimi metodami) rozszczelnił instalację gazową w celu spowodowania wycieku gazu i doprowadzenia do zamknięcia jego dopływu do budynku. A to w celu przymuszenia pozostałych mieszkańców i współwłaścicieli do wyprowadzki. Od tego czasu pięć postępowań prokuratorskich zakończyło się umorzeniami. Dlaczego, panie prokuratorze Stanke, to nie pan prowadził te sprawy? Może by już ten typ, który to zrobił, siedział w więzieniu i nie stwarzał zagrożenia dla innych potencjalnych ofiar swojej czyścicielskiej działalności?

sobota, 20 października 2018

Czyściciel kamienic Piotr B.....ski ponownie przegrał ze mną w sądzie.

Wczoraj, 19 października 2018 r., Sąd Apelacyjny w Poznaniu uniewinnił mnie w sprawie o zniesławienie i pomówienie, którą wytoczył mi z oskarżenia prywatnego  Piotr B.....ski największy czyściciel kamienic w Poznaniu. Wytoczył mi sprawę po tym jak po pięciu latach biernego przyglądania się przez państwo polskie dziesiątkom aktów nękaniu nas przez czyściciela w naszej współwłasności i w naszym własnym mieszkaniu postanowiłem dokumentować jego czyścicielskie działania. Zacząłem umieszczać filmy z nagranymi wyczynami czyściciela w Internecie i założyłem bloga, w którym opisywałem całą naszą historię od początku wejścia czyściciela do naszej nieruchomości w 2008 roku. To właśnie te filmy i posty z bloga stały się podstawą oskarżenia, które czyściciel wniósł do sądu w kwietniu 2015 roku. 

Sąd pierwszej instancji skazał mnie w maju br na 3 miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata !!! 

Wczoraj Sąd apelacyjny uniewinnił mnie ze wszystkich stawianych mi zarzutów. Ustne uzasadnienie wyroku, które Sąd wygłosił na sali było bardzo ciekawe. 

To już siódma wygrana przeze mnie sprawa z Piotrem B.....skim, czyścicielem kamienic z Poznania i współdziałającą z nim jego konkubiną Anną K..szą. Łącznie odbyło się ponad 100 rozpraw - na wszystkich byłem! Została mi jeszcze jedna sprawa, która trwa.