Szukaj na tym blogu

środa, 24 września 2014

Post 19. Po 2 latach bez wody przywracam ją i informuję o tym Piotra Burego

Szybkie przypomnienie najważniejszych faktów w skrócie. Jesteśmy jednym z trzech współwłaścicieli domu oraz właścicielami swojego mieszkania na ul. Litewskiej 12 w Poznaniu. Od 2009 roku jesteśmy nękani, zastraszani i szykanowani w naszej nieruchomości przez Piotra Burego, stosującego metody znane ze Stolarskiej neo-kamienicznika. Piotr Buski w sierpniu 2008 roku odkupił od trzeciej współwłaścicielki za 700 tyś. dwa lokale na parterze wraz z lokatorami kwaterunkowymi. Pozostałym dwu współwłaścicielom (nam i Państwu K.) oświadczył, że jego "nie interesuje tylko część i że on chce cały dom dla siebie i że on nam pomoże się wyprowadzić do któregoś ze swoich mieszkanek w którejś z jego 20 kamienic", a jak nie to "będę uprzykrzał wam życie na wszelkie możliwe sposoby". Zaczął 14 stycznia 2009. Od tego czasu lista nękających i dręczących nas aktów Burego rosła z każdym miesiącem:
  • odcięcie nam gazu poprzez dewastację (rozszczelnienie) instalacji gazowej w garażu Burego (UWAGA: tego nie zrobił Piotr Buński :-) - Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie
  • wycięcie mojego pionu wodnego - raz na klatce schodowej, a drugi raz biegnącego kanałem kominowym (o tym szerzej niżej)
  • dewastacja mojej termoizolacji mieszkania - Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie
  • odcinanie prądu (wykręcanie i kradzież moich bezpieczników) 
  • wystawienie okien w lokalach Burego na parterze by nas podziębić - Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie; PINB Poznań oddalił; sąd oddalił nasz pozew (dwójki współwłaścicieli) o przywrócenie stanu w pierwszej i drugiej instancji).
  • dewastacja ogrodu (roślinności, krzewów, elementów ozdobnych)
  • włamania do pomieszczeń prywatnych
  • kradzieże naszego mienia z ogrodu, klatki schodowej i piwnic-
    Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie
  • kilkakrotna fizyczna napaść na mnie - Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie
  • zapychanie zamków zapałkami
  • rozlewanie cuchnących substancji na klatce schodowej
  • zrywanie kłódek do wspólnych pomieszczeń
  • wyłamywanie drzwi na strychy
  • próby zalewania mojego mieszkania ze strychu,
  • zostawianie otwartych okien uchylnych na strychu pod naszą nieobecność
  • zostawianie otwartych drzwi wejściowych do domu (w domu od 2011 r. mieszkamy sami)
  • lżenie i wyzywanie mojej żony
  • fizyczne demonstracje siły w stosunku do żony
  • i inne 
O tym dlaczego rozdzieliliśmy doprowadzenie wody do domu tak by każdy współwłaściciel miał swój licznik pisałem szerzej w Poście nr. 6. Również w tym poście opisałem dokładnie jak Buki wyciął mi pion wodny na parterze klatki schodowej w sierpniu 2012 roku i co prokuratura sądziła o tej sprawie.  Sprawę zniszczenia mienia zgłosiłem do prokuratury, która umorzyła postępowanie bo, jak się dowiedziałem z akt Buski zeznał, że on nie pozbawił mnie wody, tylko wyciął rurę wodną biegnącą klatką schodową bo została poprowadzona bez jego zgody, ale nie wiedział gdzie ona biegnie i, że dostarcza wodę do mojego mieszkania! Ponieważ sprawa cywilna o wydanie przez sąd w zastępstwie za Bukiego zgody na poprowadzenie wody do mego mieszkania klatką schodową się przeciągała, w maju 2014 roku pociągnąłem instalację wodną od mojego licznika drogą alternatywną, tj., poprzez wolny przewód kominowy. Do tego czasu, tj., od sierpnia 2012 do połowy maja 2014 wodę nosiłem do domu wiadrami z piwnicy, pranie robiliśmy u trzech różnych znajomych a kąpaliśmy się u sąsiadów. Tę alternatywną instalację wodną Buski ponownie mi zdewastował 26 lipca 2014 roku pod naszą dłuższą nieobecność w domu. Zgłosiłem ponownie uszkodzenie mienia prokuraturze i czekam na rezultat mojego zawiadomienia. Od 26 lipca do 23 września znowu zostałem przez Buskiego pozbawiony wody i nosiłem ją wiadrami z piwnicy a kąpiele i pranie jak poprzednio. Ponieważ termin końcowej rozprawy wyznaczony na 19 sierpnia został przesunięty na 14 listopada 2014 z powodu choroby sędziego postanowiłem naprawić sobie zdewastowany przez Burego w sierpniu 2012 pion wodny ścieżką jaką biegł przed tą dewastacją. Zrobiłem to we wtorek 23 września 2014 roku a dnia następnego podczas rytualnej codziennej 10-cio minutowej nękającej wizyty Piotr Bury w nieruchomości powiadomiłem go o tym fakcie, co zarejestrowałem na filmie.

Również, z powodów opisanych powyżej, a mianowicie takich żeby Piotr B. nie miał najmniejszej wątpliwości co do tego co to za rura przebiega od mojego zaworu i licznika wody przez klatkę schodową obok drzwi wejściowych do jego lokalu na parterze, opisałem swój pion w sposób następujący: "WODA do M. nr 4", czego zdjęcia załączam poniżej.