Szukaj na tym blogu

czwartek, 26 lutego 2015

24. Piotr Burki przegrał w sądzie sprawę o 'wodę i gaz'

Krótkie przypomnienie faktów: Jesteśmy jednymi z trzech współwłaścicielami nieruchomości na ul. Litewskiej 12 w Poznaniu gdzie zamieszkujemy w naszych własnych i wydzielonych z tej nieruchomości  mieszkaniach. W 2008 roku parter domu kupił od ówczesnej trzeciej współwłaścicielki Piotr Buki, neo-kaminicznik mający ponad 20 nieruchomości (wg. jego własnych słów) w Poznaniu. Buski zapowiedział nam pozostałym dwóm współwłaścicielom, że jeżeli nie wyprowadzimy się z naszej własności to nas zacznie z niej wykurzać. Powiedział to ot tak, po prostu, jakbyśmy byli lokatorami w kamienicy, którą całą przejął. Piotr B. nie złożył nam żadnej oferty odkupienia od nas naszej własności. Stwierdził, że taniej mu będzie tak uprzykrzać nam życie w domu, że sami do niego przyjdziemy i będziemy go błagać by od nas kupił nasze mieszkania i współudziały a on 'nas wówczas przeniesie do jakiegoś mieszkania w którejś ze swoich kamienic' by zacytować jego własne słowa z pierwszej i jedynej wizyty jaką nam złożył we wrześniu 2008 roku. Ponieważ powiedzieliśmy NIE na taką bezczelność i arogancję neo-kamienicznika-czyściciela, Buski przeszedł do planu B i zaczął realizować swoje zapowiedzi nękania nas. Najpierw był to gaz (14 stycznia 2009), potem dewastacja pionu wodnego (2x), potem inne dewastacje, zniszczenia, kradzieże, włamania, ataki fizyczne na mnie i lżenie i zastraszanie żony, itp. 

W postach 6, 15 i 19 opisuję dokładnie kolejne etapy nękania nas przez Burego w zakresie wody (dwukrotnie uszkadzał mi moje własne doprowadzenie wody do mojego własnego mieszkania). Piszę tam również o tym, że w listopadzie 2012 r. wystąpiliśmy do sądu z pozwem cywilnym przeciwko Buremu o to by sąd wydał za Bukiego zgodę na poprowadzenie wewnętrznej instalacji wodnej i gazowej częściami wspólnymi tj., klatką schodową, na co oczywiście Buki w ramach zapowiedzianego nam nękania nas się nie zgadzał. Sprawa trwała ponad dwa lata i 11 lutego 2015 roku zakończyła się wynikiem dla nas pozytywnym. Pisze o tym notka z Głosu Wielkopolskiego z dnia wczorajszego:


a cały artykuł zamieszczam poniżej: 

W kontekście tego artykułu należy podać kilka sprostowań. Po pierwsze, ta wygrana sprawa to nie jest żaden przełom ani też koniec czyścicielskich działań Piotra Burego i aktów nas nękających. Wyrok sądu daje nam natomiast pewność, że będziemy mogli doprowadzić do naszych mieszkań zupełnie legalnie dwa najważniejsze media. Nie daje nam natomiast żadnej pewności, że próby dewastacji tych instalacji przez Burdzińskiego nie zostaną podjęte. Buki Piotr z zawziętością za to, że od ponad 6-ciu lat nie może nic wskórać z pewnością będzie nas nękał dalej. Znowu okaże się za jakiś czas, że 'ktoś' przedziurawił nam instalację wodną lub rozszczelnił złącza na instalacji gazowej na klatce schodowej, lub zdewastował instalację elektryczną (co Piotr Biński już raz zrobił) lub jakiekolwiek inne akty nękania, które Buski Piotr realizuje z żelazną konsekwencją od 2008 roku, tak jak to nam zapowiedział. Po drugie, zasądzenie kosztów w całości na rzecz Burego to razem około 5 tysięcy z tym, że on będzie miał do zwrotu koszty realne poniesione na biegłego, a reszta zaliczki zostanie nam zwrócona przez sąd. Po trzecie, sprawa, którą wnieśliśmy do sądu o uregulowanie korzystania z części wspólnych dotyczy piwnic, strychów i ogrodu, a nie klatki schodowej. Faktem jest, że w tym zakresie opinie biegłych geodety i budownictwa są dla nas w zasadzie w większości korzystne. Po czwarte, ten wyrok to tylko pierwsza instancja, a Buski ze swoim prokrastynującym radcą prawnym będzie się odwoływał i sprawa w apelacji ugrzęźnie na pewno na co najmniej pięć miesięcy. Ale mamy nadzieję, że i ta będzie dla nas korzystna zarówno w samej sentencji jak i zasądzonych na naszą rzecz kosztów.

Przyłączam się do apelu Głosu Wielkopolskiego by osoby będące współwłaścicielami domów i właścicielami swoich mieszkań (tak jak my), a które zostały przymuszone lub są przymuszane czyścicielskimi i nękającymi działaniami Piotra Burego do rezygnacji ze swej własności poprzez niekorzystną sprzedaż, aby więc te osoby zgłaszały się ze swoimi historiami do redakcji Głosu, lub bezpośrednio do mnie (britney131929@yahoo.com). Trzeba wreszcie położyć kres takim patologicznym zachowaniom i działaniom a można to zrobić tylko wtedy gdy wszyscy, którzy ucierpieli w przeszłości od działań Bukiego i innych czyścicieli, zaczną o tym głośno i otwarcie mówić. Złu i patologicznym zjawiskom we wszelkich przejawach życia społecznego trzeba się zdecydowanie i odważnie przeciwstawiać. W przeciwnym razie zdominują one nasz krajobraz i zaczną nadawać mu ton. A do tego nie można w żadnym wypadku dopuścić!

FINAŁ SPRAWY: patrz post nr 36

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz